Tak jak w tańcu ważne jest to, by tancerz znał dobrze swoje ciało, jego naturalne predyspozycje, a także preferowany ruch i styl tańca…
… tak, gdy rozwija się i myśli o zmianie zawodowej, powinien dobrze znać siebie:
Tak jak w tańcu ważny jest ciągły ruch, stała praca nad kondycją i repertuarem, uczenie się nowych rzeczy oraz odwaga w przekraczaniu własnych ograniczeń…
… tak rozwój zawodowy wymaga ruchu, działania i eksperymentowania, przekraczania siebie i odwagi doświadczania czegoś nowego.
Tak jak w tańcu trzeba zwracać uwagę na odbiorcę i jego tęsknoty, odpowiadać na potrzeby widza, a nawet je wyprzedzać…
… tak rozwój zawodowy oznacza rozumienie otoczenia zawodowego i rynku pracy oraz odpowiadanie na jego potrzeby, lecz także spojrzenie z perspektywą na przyszłość.
Zarządzanie karierą zawodową (w tym zmiana zawodowa i przekwalifikowanie) jest PROCESEM, a nie jednorazowym aktem. To proces, który trwa i wymaga przygotowania.
To proces, i to proces złożony, tak jak złożone jest otoczenie, w którym żyjemy.
Sam rynek pracy, zwłaszcza w ostatnich latach, poddawany jest ogromnej zmianie.
W coraz szybszym tempie pojawiają się zawody, o których jeszcze kilkanaście lat temu nie słyszeliśmy.
To, jak obecnie, czyli w XXI wieku przebiega rozwój i zmiany zawodowe, jest związane ze zmianą nas samych, naszego stylu i tempa życia, a także transformacji naszej percepcji i przemiany naszych potrzeb.
To normalne, że czasem w obliczu zmian czujemy się zagubieni.
Właśnie dlatego warto wiedzieć, jak odnaleźć się w tym zagubieniu, gdzie i jak szukać kierunku.
W ramach podpowiedzi chcę zwrócić uwagę na trzy ważne kwestie związane z rozwojem zawodowym i przekwalifikowaniem. Bezspornie dotyczą nas wszystkich, niezależnie od specjalizacji zawodowej.
Gdy wyruszamy w drogę zawodową, potrzebujemy wiedzieć na swój temat dwa razy więcej, niż nam się zdaje, że warto.
Warto poznawać samych siebie przez całe życie zawodowe, bo wciąż się zmieniamy. Poznawanie siebie to ciągły PROCES.
Zachęcam zatem do podejmowania współpracy z doradcami zawodowymi, do konfrontowania z nimi swoich pomysłów, planów, wątpliwości i refleksji na jak najwcześniejszym etapie życia zawodowego. Rekomenduję, by pozostawać z nimi w kontakcie przez całą karierę. Współcześnie coraz częściej robią tak osoby aktywne na rynku pracy w różnych grupach zawodowych – niezależnie od profesji.
A ci, którzy korzystają z takich konsultacji, przyznają zazwyczaj, że żałują, że nie zaczęli takiej pracy nad sobą już w szkole średniej.
Chcę podkreślić, że w konsultacjach z doradcą zawodowym najczęściej nie chodzi o natychmiastowe zrealizowanie przekwalifikowania.
Chodzi raczej o stałe uczenie się widzenia siebie – aktualnego siebie – jak najszerzej.
Chodzi o nazywanie na bieżąco swoich wciąż rozwijających się kompetencji, także tych tzw. transferowalnych, czyli takich, które przydadzą się w różnych zawodach.
Wewnętrzna praca zawsze rozwija osobę w obecnej roli zawodowej, niezależnie jaka to rola.
Im lepiej znam i rozumiem siebie, im więcej mam pomysłów na wykorzystanie mojego potencjału w perspektywie lat, tym lepszym jestem dziś: menedżerem, przedsiębiorcą, ekspertem w biznesie, konsultantem czy doradcą, psychoterapeutą, oświetleniowcem czy dźwiękowcem, dziennikarzem, tancerzem, fizjoterapeutą czy kosmetologiem, tym lepszym specjalistą w każdej dziedzinie, w której obecnie pracuję.
Nie można poznać siebie z dnia na dzień, tak jak nie nauczymy się tańczyć w ciągu jednej nocy.
Poznawanie siebie – zawodowo – to też nieustanne przymiarki: zajęć, dziedzin, zawodów, które nas ciekawią. By jak najlepiej wybrać, trzeba najpierw spróbować, czasem różnych rzeczy.
Mimo że plany można modyfikować, potrzebujemy planów. I – koniecznie – potrzebujemy działania.
Bo rozwój zawodowy jest jak taniec – w ciągłym ruchu. Nie można zatańczyć, nie ruszając się z miejsca.
Ruch wiąże się z otwartością, chęcią przyglądania się, jak świat się zmienia i uczenia się z tej obserwacji.
W życiu – osobistym i profesjonalnym – trafiamy na różne drogi i różne na nich przeszkody. Bywa, że przeszkoda na jednej ścieżce sprawia, że musimy zweryfikować drogę, którą idziemy. To normalne.
Wiele osób boi się popełnić błąd. Wydaje im się, że istnieje tylko jedna droga – prosta, bez najmniejszych wybojów i zakrętów. Dlatego, kiedy zaczynają myśleć o zmianie zawodowej, chcą, by była ona jedyna i już ostateczna.
Prawda jednak jest taka, że nie osiąga się ważnych celów bez zakrętów i wybojów na drodze.
A kręte ścieżki są normalną częścią współczesnej drogi zawodowej. Właśnie one bardzo rozwijają nas i nasze kompetencje, które przydają się w kolejnych etapach życia zawodowego.
Warto odkrywać nowe możliwości. Czasem wynikają one z tego, że rozwinęliśmy się, poznaliśmy lepiej rynek pracy i samych siebie i odkryliśmy jakieś opcje, które na początku były niedostępne, ale są dostępne teraz. Czasem są wynikiem samego rozwoju rynku pracy i nowych możliwości na nim.
Popatrzmy na otaczającą nas rzeczywistość, na niezwykle zmienny świat, w którym żyjemy. Inspirujmy się nim.
Popatrzmy choćby na to, jak na przestrzeni ostatnich lat zmienił się teatr, jak rozwijają się i zmieniają potrzeby ludzi, w jakim tempie czyni postępy technologia.
Zwróćmy uwagę na rozwój sztuki i jej zmienność na przestrzeni wieków i lat.
I odpowiedzmy sobie na pytanie: czy jeden, ostateczny wybór na zawsze jest w ogóle możliwy? Oraz: czy jest rozwijający?
Na współczesnym rynku pracy mamy w gruncie rzeczy dwie opcje wyboru: być refleksyjnym autorem własnej kariery zawodowej albo pozostać biernym uczestnikiem swojego życia, odtwórczym aktorem.
Potrzebujemy sobie odpowiedzieć, a wręcz nieustannie odpowiadać na pytanie: którą postawę wybieram?
Rynek ciągle się zmienia, potrzeby pracodawców i oczekiwania pracowników także, a my musimy przyjąć aktywną postawę. Z każdej strony sceny.
Rozwój zawodowy jest jak taniec: ważne jest dobre partnerowanie – tym piękniej wychodzi spektakl, im bardziej współpracują wszyscy zaangażowani, im lepiej wszyscy rozumieją sens i cel tego, co robią. Podobnie w rozwoju zawodowym ważna jest współpraca wszystkich stron: samej osoby z jej/jego otoczeniem i bliskich oraz z korzystanie z dostępnych szkoleń, różnych metod wsparcia, też z doradcą zawodowym, coachem. Na jak najwcześniejszym etapie warto zadbać o rozumienie procesu rozwoju zawodowego i stałą współpracę z osobami, które wspierają rozumienie siebie w ogóle i rozumienie siebie na drodze zawodowej.
Rozwój zawodowy/zmiana zawodowa/przekwalifikowanie są jak taniec: dobrze realizowany łączy pracę i planowanie z elastycznością i zmianą. Łączy wyjątkowość każdego człowieka i jego potencjału (a potencjał ma absolutnie KAŻDY) z rozwojem świata i potrzebami innych.
Wszyscy, którzy współcześnie zajmują się zawodowo rozwojem człowieka, w tym rozwojem zawodowym, mówią o tym, jak ważna jest postawa ucznia, który stale pyta, ciągle uczy się siebie i otoczenia.
W tak bardzo zmieniającym się otoczeniu, potrzebny jest niepokój ucznia, który stale sprawdza, co wymaga wzmocnienia i rozwoju.
Na drodze zmiany zawodowej, generalnie na drodze rozwoju niejednokrotnie staniemy przed jakimś „nie wiem”. Faza „nie wiem” jest bardzo niewygodna i chcemy z niej jak najszybciej wyjść.
Ale to „nie wiem” daje przestrzeń na poszerzenie perspektywy, popatrzenie na nowo, z ciekawością i otwartością na siebie i otaczający nas świat.
Warto docenić „nie wiem”. Wątpliwości są ważne, a jeśli ich nie ma, warto ich nawet poszukać. Jeśli zdarzy ci się zwątpić, spróbuj określić to jako okazję do rozwoju. Nie wiesz, a zatem to pierwszy krok do zdobycia nowej wiedzy.
Tańca pięknego i spójnego z każdym osobiście, w ciągłej podróży życiowej, rozwojowej, zawodowej, życzę wszystkim, którzy czytają ten tekst.