Z notatnika...

Psychoterapia i coaching

w praktyce

Psychoterapia jako droga rozwoju – mini cykl w trzech częściach Cz. 2

Psychoterapia jako droga rozwoju – mini cykl w trzech częściach Cz. 2

Psychoterapia jako trening relacyjny i lustro, które odbija więcej niż widzimy, czyli dlaczego to działa i dobrze służy zarówno tym osobom, które mają dużo kontaktów, jak i tym, u których kontaktów jest niewiele.

Relacje to naturalne lustra. W ich odbiciu widzimy (oczywiście, o ile chcemy zobaczyć) nie tylko to, że jesteśmy, kim jesteśmy, a także, w jaki sposób jesteśmy.

Jednak:

  • osoby, które intensywnie pracują z ludźmi, często mają tak dużo relacyjnego szumu, że tracą zdolność dobrego widzenia, widzenia szczegółów, a czasem widzenia oczywistości
  • osoby z małym kontaktem społecznym, widzą siebie tak rzadko, że czasem trudno im w pewnym sensie zobaczyć, dobrze rozpoznać swój obraz.

Psychoterapia wypełnia tę lukę.
Tworzy bezpieczne lustro, w którym można dostrzec to, co zwykle jest niewidoczne:

  • własne wzorce emocjonalne,
  • automatyzmy działania,
  • obrony psychiczne,
  • schematy nabyte w dzieciństwie,
  • reakcje, które zaburzają naszą równowagę,
  • potrzeby, których nigdy nie nazwaliśmy.

W terapii można, czasem pierwszy raz w życiu:

  • zobaczyć siebie oczami drugiego człowieka - człowieka, który nie oczekuje tego czego oczekiwali rodzice, bliscy, przełożeni; człowieka, który słucha, pomaga zrozumieć, nazwać…,
  • doświadczyć i poczuć, jak wygląda dobra relacja,
  • usłyszeć, co tak naprawdę próbujemy powiedzieć światu.

Dla osób z małą ilością kontaktów społecznych psychoterapia bywa wręcz pierwszym doświadczeniem uważnej, regulującej więzi — a to więź jest rdzeniem rozwoju psychicznego, nie intelekt (choć w żaden sposób nie umniejszam intelektowi).

Dla osób pracujących intensywnie z innymi psychoterapia jest „serwisem wewnętrznym”:
pozawala nie przenosić napięć zawodowych do życia osobistego, nie wypalać empatii, nie tracić kontaktu z wewnętrznym systemem regulacji emocji.

Różne meta-analizy pokazują, że wcale nie „technikę” uznaje się za najważniejszy czynnik terapii. Najsilniej działają:

  • relacja terapeutyczna,
  • autorefleksyjność,
  • zmiana w sposobie przeżywania własnych emocji,
  • uczenie się funkcjonowania w relacji.

Czyli dokładnie to, co czyni psychoterapię najpotężniejszym narzędziem rozwoju wewnętrznego.