Z notatnika...

Psychoterapia i coaching

w praktyce

METAPOZNANIE – mini cykl w 2 częściach – cz. 2 – Metapoznanie u dorosłych

METAPOZNANIE – mini cykl w 2 częściach – cz. 2 – Metapoznanie u dorosłych

Metapoznanie u dorosłych. Dlaczego wiedza i wykształcenie nie wystarczą

Niektóre osoby robią ogromne wrażenie już po kilku minutach rozmowy. Mają szeroką wiedzę, pewność wypowiedzi, trafne argumenty. Potrafią błyskotliwie analizować sytuację, a też innych ludzi, komentować rzeczywistość i sprawnie poruszać się w świecie pojęć.

A jednak przy bliższym poznaniu okazuje się, że:

  • nie przyjmują informacji zwrotnej,
  • reagują defensywnie,
  • nie widzą własnych mechanizmów,
  • ciągle powtarzają podobne schematy,
  • bardzo trudno im przyznać się do błędu,
  • traktują własne emocje jak obiektywną prawdę.

Są też osoby, które nie muszą imponować erudycją, by sprawiać wrażenie psychicznie dojrzałych.

Potrafią świadomie powstrzymać własną reakcję, która mogłaby być nieadekwatna w danej sytuacji. Potrafią zauważyć swój udział w konflikcie. Potrafią powiedzieć: „Byłem niesprawiedliwy”. „Za szybko coś założyłem”. „Widzę, że uruchomił mi się stary schemat”.

To jest ta różnica między wiedzą a metapoznaniem.

Po czym można rozpoznać osobę z rozwiniętym metapoznaniem?

Taka osoba zwykle:

  • umie zmieniać strategie działania,
  • nie potrzebuje zawsze mieć racji,
  • rozumie, że jej perspektywa nie jest jedyną możliwą,
  • obserwuje własne reakcje,
  • zauważa wpływ emocji na sposób myślenia,
  • analizuje swoje decyzje,
  • toleruje niepewność,
  • potrafi uczyć się na błędach.

Zaznaczmy, że to nie oznacza braku emocji. Osoby refleksyjne często przeżywają bardzo intensywnie. Tyle, że nie są całkowicie pochłonięte przez własny stan psychiczny. Między impulsem a reakcją pojawia się u nich przestrzeń na refleksję.

Jak wygląda to w życiu zawodowym?

Pracownik albo lider z rozwiniętym metapoznaniem:

  • analizuje błędy bez nadmiernego samokarania,
  • rozumie wpływ emocji na decyzje,
  • zauważa, kiedy działa pod wpływem stresu,
  • potrafi zmienić strategię,
  • słucha informacji zwrotnej,
  • nie myli pewności siebie z kompetencją.

Po trudnym spotkaniu może powiedzieć:

  • „Byłem dziś bardziej defensywny niż zwykle”.
  • „Chyba za szybko założyłem złe intencje”.
  • „Wszedłem w reakcję, zamiast słuchać”.
  • „Muszę sprawdzić, dlaczego tak mocno mnie to uruchomiło”.

I jeśli potrafi tak szczerze powiedzieć (choćby tylko do siebie), to nie jest to słabość, a wysoka dojrzałość poznawcza.

Jak wygląda brak metapoznania?

Człowiek może mieć ogromną wiedzę i jednocześnie bardzo słabo rozumieć samego siebie.

W praktyce często widać wtedy:

  • impulsywność,
  • sztywność,
  • obwinianie innych,
  • trudność z autorefleksją,
  • powtarzanie tych samych schematów relacyjnych,
  • niezdolność do przyjmowania krytyki,
  • automatyczne reakcje emocjonalne.

Pojawiają się też charakterystyczne zdania:

  • „Ja już taki jestem”.
  • „To wszyscy mają problem”.
  • „Nie mam sobie nic do zarzucenia”.
  • „Ludzie są po prostu beznadziejni”.

Psychologicznie bardzo często nie stoi za tym siła, lecz obrona przed autorefleksją.

Czy wykształcenie rozwija metapoznanie?

Czasami tak, a czasem wcale niekoniecznie. To zdecydowanie nie jest ani automatyczne, ani liniowe

Można mieć:

  • doktorat,
  • ogromną, wąską wiedzę w temacie X, a nawet szeroką ogólną,
  • wysokie IQ,
  • imponujące kompetencje zawodowe,

i jednocześnie:

  • nie rozumieć własnych emocji,
  • działać bardzo automatycznie,
  • nie zauważać swoich mechanizmów obronnych,
  • być sztywnym poznawczo,
  • reagować impulsywnie pod wpływem napięcia.

Metapoznanie nie polega na ilości informacji. Polega na zdolności obserwowania własnego umysłu.

Dlatego człowiek świetnie wykształcony może mieć niski poziom refleksyjności, a ktoś bez akademickiego języka może wykazywać się ogromną dojrzałość psychiczną.

Jak rozwijać metapoznanie w dorosłości?

Metapoznanie rozwija się przez świadome zatrzymywanie automatyzmów.

Nie chodzi o samo „myślenie więcej”. Chodzi o inne jakościowo myślenie.

A co pomaga szczególnie mocno?

Psychoterapia

Zwłaszcza podejścia rozwijające:

  • mentalizację,
  • świadomość emocji,
  • rozpoznawanie schematów,
  • obserwację mechanizmów obronnych,
  • rozumienie relacji między przeszłością a teraźniejszością.

Psychoterapia pomaga zauważyć:

  • co uruchamia reakcję,
  • jakie znaczenia nadajemy sytuacjom,
  • jak emocje wpływają na interpretację rzeczywistości,
  • dlaczego pewne sytuacje aktywują bardzo silne reakcje.

Pisanie refleksyjne

Pomocne bywają pisemne odpowiedzi pytania:

  • „Co mnie dziś najmocniej uruchomiło?”
  • „Co wtedy pomyślałem?”
  • „Jakie miałem założenia?”
  • „Czy moja interpretacja była jedyną możliwą?”
  • „Czy reagowałem na teraźniejszość, czy na coś starszego?”
  • „Co w tej sytuacji należało do faktów, a co do moich domysłów?”
  • „Jak moje emocje wpłynęły na sposób rozumienia tej sytuacji?”

To nie jest zwykłe analizowanie wydarzeń. Chodzi raczej o rozwijanie zdolności obserwowania własnego procesu psychicznego. Z czasem człowiek zaczyna zauważać powtarzalność swoich reakcji. Widzi, że w podobnych sytuacjach aktywują się podobne emocje, podobne interpretacje i podobne sposoby obrony. Wtedy pojawia się przestrzeń na realną zmianę. Nie tę deklarowaną, a tę rzeczywistą.

Mindfulness i praktyki uważności, medytacja

Wokół mindfulness narosło sporo uproszczeń. Część osób traktuje uważność jak technikę relaksacyjną albo sposób na chwilowe uspokojenie napięcia. Tymczasem jej znaczenie psychologiczne jest znacznie głębsze.

Regularna praktyka uważności rozwija zdolność zauważania:

  • impulsów,
  • emocji,
  • napięcia w ciele,
  • automatycznych myśli,
  • reakcji stresowych,
  • momentów, w których umysł zaczyna działać schematycznie.

Człowiek zaczyna wcześniej rozpoznawać własne reakcje. Wcześniej zauważa złość, lęk, zawstydzenie albo potrzebę kontroli. Dzięki temu ma większą szansę nie wejść automatycznie w działanie, które później przynosi poczucie winy, konflikt albo żal.

Między bodźcem a reakcją pojawia się świadomość, a w niej rozwija się metapoznanie.

Informacja zwrotna od innych ludzi

To jeden z najbardziej wymagających obszarów rozwoju.

Osoby z dobrze rozwiniętym metapoznaniem zwykle potrafią słuchać informacji zwrotnej bez natychmiastowej potrzeby obrony siebie. Nie oznacza to, że krytyka ich nie dotyka. Dotyka. Czasem bardzo mocno.

Różnica polega na tym, że potrafią jednocześnie:

  • czuć emocje,
  • i zachować refleksję.

Potrafią zadać sobie pytania:

  • „Czy jest w tym coś prawdziwego?”
  • „Z jakiego powodu tak silnie zareagowałem?”
  • „Co mnie w tym najbardziej uruchomiło?”
  • „Czy chodzi wyłącznie o obecną sytuację?”

Człowiek automatyczny najczęściej albo odrzuca wszystko, albo bezrefleksyjnie przyjmuje wszystko. Człowiek refleksyjny potrafi analizować.

Co rozwija metapoznanie słabiej?

Współczesny świat dostarcza ogromnych ilości wiedzy psychologicznej. Natomiast sama wiedza nie zawsze prowadzi do głębszego rozumienia siebie.

Można:

  • znać pojęcia psychologiczne,
  • słuchać podcastów,
  • czytać książki rozwojowe,
  • obserwować terapeutów w mediach społecznościowych,
  • mówić językiem terapii,

i nadal funkcjonować bardzo automatycznie.

Czasem wiedza wręcz pomaga unikać kontaktu ze sobą. Człowiek zaczyna wtedy analizować innych, diagnozować otoczenie, nazywać mechanizmy u partnera, rodzica albo współpracownika, ale nadal nie widzi własnych reakcji.

To jedna z bardziej podstępnych pułapek.

Psychologiczny język może sprawiać wrażenie refleksyjności. Nie zawsze jednak oznacza realne metapoznanie.

Metapoznanie nie polega na umiejętności mówienia o psychice. Polega na zdolności obserwowania własnego doświadczenia w momencie, kiedy naprawdę coś nas uruchamia.

Dlaczego rozwój metapoznania wymaga odwagi?

Bo człowiek zaczyna widzieć nie tylko swoje mocne strony, ale również własne mechanizmy obronne, zniekształcenia poznawcze, impulsywność, zależności emocjonalne czy sposoby unikania trudnych uczuć. I jest to taki moment, w którym przestaje być możliwe utrzymywanie prostego obrazu siebie:

  • wyłącznie ofiary,
  • wyłącznie bohatera,
  • wyłącznie „tej rozsądnej osoby”.

Pojawia się bardziej realistyczny kontakt ze sobą, co bywa jednocześnie uwalniające i bardzo niewygodne.

Jak dorośli z rozwiniętym metapoznaniem wpływają na dzieci?

Przede wszystkim przez codzienny sposób funkcjonowania.

Dziecko znacznie bardziej obserwuje sposób działania dorosłego niż słucha jego deklaracji.

Widzi:

  • jak rodzic reaguje na frustrację,
  • czy potrafi przepraszać,
  • co robi z własną złością,
  • jak zachowuje się po błędzie,
  • czy umie zmieniać zdanie pod wpływem refkeksji,
  • czy potrafi rozmawiać o emocjach,
  • czy słucha, czy tylko ocenia.

Rodzic z rozwiniętym metapoznaniem częściej mówi:

  • „Zareagowałem zbyt ostro”.
  • „Widzę, że oboje weszliśmy w emocje”.
  • „Muszę chwilę ochłonąć”.
  • „Chcę zrozumieć, co się z tobą dzieje”.
  • „Myślę, że za szybko coś założyłem”.

Takie komunikaty uczą dziecko, że psychika nie jest czymś, czego trzeba się bać albo co należy tłumić.

Można ją poznawać.
Można ją rozumieć.
Można się jej przyglądać bez poczucia zagrożenia.

Jeden z najważniejszych fundamentów dojrzałości psychicznej nie leży ani w perfekcyjności, ani w  nieomylności, ani w kontrolowaniu wszystkiego. Tylko w zdolności zatrzymania się przy własnym doświadczeniu i zadania sobie pytania:

„Co naprawdę dzieje się teraz we mnie?”