Z notatnika...

Psychoterapia i coaching

w praktyce

METAPOZNANIE – mini cykl w 2 częściach – cz. 1 – Metapoznanie u dzieci

METAPOZNANIE – mini cykl w 2 częściach – cz. 1 – Metapoznanie u dzieci

Metapoznanie u dzieci. Jak rodzi się zdolność rozumienia własnego umysłu

Są dzieci, które po popełnieniu błędu natychmiast się wycofują. Milkną, złoszczą się albo zaczynają unikać tego, co sprawia trudność. Są też takie, które zatrzymują się na chwilę i mówią:

„Chyba zrobiłem to za szybko”. „Muszę spróbować inaczej”. „Teraz już rozumiem, gdzie się pomyliłem”.

Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka. W rzeczywistości dotyczy jednego z najważniejszych zasobów psychicznych człowieka, czyli metapoznania.

Metapoznanie najczęściej opisuje się jako „myślenie o myśleniu”, ale to określenie obejmuje jedynie fragment zjawiska. W praktyce chodzi o zdolność obserwowania własnego umysłu.

Rozpoznawania tego:

  • co myślę,
  • jak myślę,
  • dlaczego reaguję właśnie tak,
  • co pomaga mi się uczyć,
  • co mnie blokuje,
  • kiedy działam automatycznie,
  • kiedy emocje zaczynają wpływać na moje wnioski.

To właśnie metapoznanie pozwala dziecku zauważyć, że:

  • trudność nie oznacza porażki,
  • emocje wpływają na sposób interpretowania sytuacji,
  • można czegoś jeszcze nie umieć,
  • pomyłka nie definiuje wartości człowieka,
  • własne myśli nie zawsze są faktami.

Dzięki takiemu zauważaniu zaczyna się rozwijać psychiczna dojrzałość.

Nie w samych ocenach. Nie w liczbie przeczytanych książek. Nie w tym, kto szybciej rozwiąże test.

Prawdziwym zasobem staje się zdolność rozumienia siebie.

Dlaczego rozwijanie metapoznania u dzieci jest tak ważne?

Wielu dorosłych koncentruje się głównie na tym, czego dziecko się uczy. Tymczasem równie ważne jest to, czy dziecko rozumie:

  • jak się uczy,
  • co pomaga mu zapamiętywać,
  • jak reaguje na stres,
  • co dzieje się z nim podczas błędu,
  • jak interpretuje porażkę,
  • czy potrafi zatrzymać impuls,
  • czy rozumie własne emocje.

Dziecko z rozwijającym się metapoznaniem buduje fundamenty, które później wpływają praktycznie na całe dorosłe życie:

  • większą odporność psychiczną,
  • zdolność samoregulacji,
  • większą elastyczność poznawczą,
  • lepsze radzenie sobie z presją,
  • umiejętność uczenia się na błędach,
  • większą samodzielność myślenia,
  • mniejszą podatność na manipulację,
  • większą refleksyjność w relacjach.

To kapitał, którego nie da się zastąpić samą wiedzą.

Człowiek może wiedzieć bardzo dużo i jednocześnie kompletnie nie rozumieć własnego umysłu.

A co dzieje się, gdy metapoznanie rozwija się słabo?

Dziecko może wtedy funkcjonować dobrze wyłącznie w przewidywalnych warunkach. Gdy pojawia się stres, krytyka albo niepewność, zaczynają dominować automatyczne reakcje:

  • wycofanie,
  • impulsywność,
  • agresja,
  • perfekcjonizm,
  • unikanie,
  • rozpacz po błędzie,
  • sztywność,
  • nadmierne podporządkowanie.

W dorosłości często widać to bardzo wyraźnie. Człowiek może:

  • ciągle powtarzać podobne schematy relacyjne,
  • reagować impulsywnie,
  • nie zauważać własnego udziału w konfliktach,
  • mylić emocje z faktami,
  • działać pod wpływem chwilowego napięcia,
  • obwiniać innych za wszystko,
  • mieć trudność z autorefleksją.

Chcę zaznaczyć, że osoby bardzo inteligentne również mogą mieć słabo rozwinięte metapoznanie.

Wysokie IQ zdecydowanie nie chroni przed automatyzmami (a czasem jest bardzo sprawnym mechanizmem broniącym poznawanie siebie). Wiedza nie daje jeszcze refleksyjności. Dyplom nie oznacza zdolności rozumienia siebie. Wiek też sam siebie refleksyjności nie wyprodukuje. Jak mawiali starożytni "Barba non facit philosophum" ( w wolnym tłumaczeniu „broda mędrcem nie czyni”)

Jak rozwijać metapoznanie u dzieci?

Metapoznanie rozwija się przede wszystkim w relacji.

Dziecko uczy się obserwowania własnego umysłu wtedy, gdy dorosły pomaga mu zatrzymać się przy doświadczeniu, zamiast jedynie oceniać zachowanie.

To codzienne rozmowy, sposób reagowania na błędy i klimat emocjonalny budują refleksyjność.

Nie wykład. Nie kolejne zajęcia pozaszkolene (czy też szkolne). Nie moralizowanie. Nie zawstydzanie.

Pytania, które wspierają rozwój metapoznania

Zamiast:

  • „Dobrze czy źle?”
  • „Jaką dostałeś ocenę?”
  • „Dlaczego znowu tego nie umiesz?”

warto pytać:

  • „Jak do tego doszedłeś?”
  • „Co było najtrudniejsze?”
  • „W którym momencie się pogubiłeś?”
  • „Co ci pomogło?”
  • „Co zadziałało?”
  • „Jak myślisz, dlaczego tak zareagowałeś?”
  • „Co czułeś, kiedy to się wydarzyło?”
  • „Co spróbujesz zrobić inaczej następnym razem?”

Takie pytania uczą dziecko zauważania procesu, a nie wyłącznie wyniku.

Rozmowy, które pomagają

Dziecko rozwija refleksyjność wtedy, gdy może bezpiecznie opowiadać o własnym doświadczeniu.

Pomocne są rozmowy:

  • o emocjach,
  • o błędach,
  • o różnych punktach widzenia,
  • o tym, że ludzie mogą inaczej interpretować tę samą sytuację,
  • o tym, jak ciało reaguje na stres,
  • o tym, że czasem działamy automatycznie.

Przykład: „Widzę, że bardzo się zezłościłeś. Jak myślisz, co było najtrudniejsze?”

albo: „Myślę, że kiedy się przestraszyłeś, mogłeś od razu założyć, że sobie nie poradzisz”.

Takie rozmowy uczą dziecko rozpoznawania zależności między emocjami, myślami i zachowaniem.

Zabawy i aktywności wspierające metapoznanie

Zabawa w przewidywanie

Przed zadaniem:

  • „Jak myślisz, co będzie trudne, a co łatwe?”
  • „Ile czasu może ci to zająć?”
  • „Jak chcesz to zrobić?”

Po zadaniu:

  • „Co się sprawdziło?”
  • „Co cię zaskoczyło?”
  • „Co zrobiłabyś inaczej?”

Dziecko zaczyna wtedy monitorować własne działanie.

Czytanie książek i rozmowa o bohaterach

Nie tylko:

  • „Co się wydarzyło?”

ale też:

  • „Jak on mógł się wtedy czuć?”
  • „Jak sądzisz, dlaczego tak zareagował?”
  • „Czy mógł zrozumieć tę sytuację inaczej?”
  • „Co ty byś pomyślał na jego miejscu?”

To rozwija zdolność rozumienia zarówno siebie, jak i innych ludzi.

Modelowanie refleksyjności przez dorosłych

Dziecko bardzo uważnie obserwuje sposób myślenia rodziców.

Kiedy dorosły mówi:

  • „Pomyliłem się”,
  • „Za szybko oceniłem sytuację”,
  • „Byłem zmęczony i dlatego zareagowałem impulsywnie”,
  • „Muszę się nad tym zastanowić”,

dziecko dostaje niezwykle ważny komunikat, że umysł można obserwować, analizować i zmieniać.

To jeden z najpotężniejszych mechanizmów rozwojowych.

Co może blokować rozwój metapoznania?

Niektóre komunikaty uczą dziecko refleksyjności. Inne uczą lęku.

Szczególnie blokujące bywają:

  • zawstydzanie,
  • wyśmiewanie emocji,
  • karanie za błędy,
  • nadmierna krytyka,
  • wymaganie natychmiastowego posłuszeństwa bez rozmowy,
  • ocenianie zamiast zaciekawienia doświadczeniem dziecka.

Przykłady komunikatów blokujących:

  • „Nie przesadzaj”.
  • „Nie rycz”.
  • „Masz robić, a nie myśleć”.
  • „Co z tobą jest nie tak?”
  • „Jak można było tak głupio zrobić?”
  • „Zawsze wszystko psujesz”.

Takie komunikaty nie rozwijają autorefleksji. Uczą natomiast unikania błędu (czyli hamują eksperymentowanie), tłumienia emocji (które da się tłumić tylko do czasu) i podporządkowania (czyli opuszczania siebie, niezwracania uwagi na swoje potrzeby, pragnienia).

Dziecko, które boi się błędu, zwykle przestaje naprawdę poznawać nie tylko świat, ale i siebie.