Z notatnika...

Psychoterapia i coaching

w praktyce

Co działa w terapii – mini cykl w 5 częściach – cz. 2 Wyobrażenia w psychoterapii

Co działa w terapii – mini cykl w 5 częściach – cz. 2 Wyobrażenia w psychoterapii

Dla wielu osób pierwsze zetknięcie z pracą na wyobrażeniach w terapii brzmi… podejrzanie. 

Kojarzy się z fantazjowaniem, „udawaniem” albo czymś mało konkretnym. Tymczasem w rzeczywistości jest to jedna z bardziej precyzyjnych i skutecznych metod pracy z emocjami – szczególnie tam, gdzie sama rozmowa przestaje wystarczać.

Żeby to zrozumieć, trzeba zacząć od prostego faktu: nasz mózg nie zawsze odróżnia wyobrażenie od rzeczywistego doświadczenia. To nie metafora, tylko wynik badań z zakresu neuropsychologii i neuronauki.

Mózg: między rzeczywistością a wyobraźnią

Kiedy przypominasz sobie trudne wydarzenie – np. moment odrzucenia, krytyki czy samotności – Twoje ciało reaguje. Pojawia się napięcie, ścisk w klatce piersiowej, przyspieszony oddech. To nie przypadek. Aktywują się te same struktury mózgowe, które były aktywne w trakcie pierwotnego doświadczenia.

To zjawisko jest bezpośrednio związane z tym, co w nauce nazywamy neuroplastycznością – czyli zdolnością mózgu do zmieniania swoich połączeń pod wpływem doświadczenia.

W praktyce oznacza to, że mózg „uczy się” nie tylko z tego, co realnie się wydarzyło, ale również z tego, co jest intensywnie przeżywane w wyobraźni.

Dlaczego sama rozmowa często nie wystarcza?

Wiele osób przychodzi na terapię z poczuciem: „Ja to wszystko rozumiem, ale nadal czuję to samo”. To bardzo trafna obserwacja.

Rozumienie (poziom poznawczy) i przeżywanie (poziom emocjonalny) to dwa różne systemy. Możesz wiedzieć, że:

  • nie jesteś już dzieckiem,
  • tamta sytuacja się skończyła,
  • masz dziś więcej zasobów,

a jednocześnie nadal reagować lękiem, wstydem czy poczuciem odrzucenia.

Dzieje się tak, ponieważ emocjonalna część mózgu działa szybciej i bardziej automatycznie niż logiczna. I właśnie do tej emocjonalnej części dociera praca na wyobrażeniach.

Na czym polega praca z wyobrażeniami?

W uproszczeniu: terapeuta zaprasza Cię do przywołania konkretnej sytuacji – często z przeszłości – i przeżycia jej w bezpiecznych warunkach gabinetu. Ale kluczowy moment nie polega na „przypominaniu sobie”.

Polega na zmianie przebiegu tego doświadczenia.

To może oznaczać:

  • pojawienie się wsparcia, którego kiedyś zabrakło,
  • zatrzymanie krzywdzącej sytuacji,
  • wyrażenie emocji, które wtedy zostały stłumione,
  • odzyskanie wpływu i poczucia bezpieczeństwa.

Z perspektywy mózgu nie jest to „udawanie”. To nowe doświadczenie emocjonalne, które zaczyna konkurować ze starym zapisem.

Co na ten temat mówią badania?

Badania nad neuroplastycznością pokazują, że każde powtarzające się doświadczenie – także wyobrażeniowe – wzmacnia określone połączenia neuronalne. Można to porównać do ścieżki w lesie: im częściej nią idziesz, tym staje się wyraźniejsza.

Jeśli przez lata utrwalałeś doświadczenia:

  • odrzucenia,
  • krytyki,
  • braku wsparcia,

to Twój mózg „nauczył się” reagować w określony sposób.

Praca z wyobrażeniami pozwala:

  • osłabić stare ścieżki reakcji,
  • wzmocnić nowe – bardziej adaptacyjne.

To nie dzieje się po jednym ćwiczeniu. Ale z czasem prowadzi do realnej zmiany:

  • mniejszej reaktywności emocjonalnej,
  • większego poczucia wpływu,
  • bardziej stabilnego obrazu siebie.

To dla niektórych bywa trudne, ponieważ nie każdy od razu „wchodzi” w pracę z wyobrażeniami. I to jest całkowicie normalne.

Najczęstsze reakcje to:

  • „To wydaje się sztuczne”
  • „Nie widzę żadnych obrazów”
  • „To za bardzo mnie zalewa”
  • „To chyba nie dla mnie”

Każda z tych reakcji coś mówi – nie o metodzie, tylko o sposobie, w jaki dana osoba chroni siebie.

Dla jednych wyzwaniem jest oddanie kontroli,
dla innych – kontakt z emocjami,
dla jeszcze innych – dopuszczenie potrzeby wsparcia.

Terapeuta nie „przepycha” przez tę metodę. Dostosowuje tempo i sposób pracy tak, żeby było to możliwe i bezpieczne.

Co się zmienia dzięki tej pracy?

Najważniejsza zmiana nie polega na tym, że „przestajesz pamiętać” trudne rzeczy. One nadal są częścią Twojej historii.

Zmienia się coś innego:

  • to, jak bardzo wpływają na Twoje obecne życie,
  • jak reagujesz w podobnych sytuacjach,
  • jak myślisz o sobie.

Osoby, które korzystają z tej formy pracy, często opisują to w prosty sposób:

„To już mnie tak nie uruchamia”
„Mam więcej przestrzeni”
„Czuję, że mam wybór”

To właśnie efekt zmiany na poziomie emocjonalnym i neuronalnym – a nie tylko intelektualnym.

Czy praca z wyobrażeniami jest dla każdego? Nie zawsze w tej samej formie i tempie.

Natomiast warto zadać sobie inne pytanie:

Czy to, co próbowałem/am do tej pory, rzeczywiście coś zmieniło na poziomie emocji?

Jeśli odpowiedź brzmi: „nie do końca”, to możliwe, że problem nie leży w braku wysiłku czy zrozumienia – tylko w tym, że Twój mózg potrzebuje innego rodzaju doświadczenia, żeby się zmienić.

I właśnie to oferuje praca z wyobrażeniami.